Sztuka Nakładania
Każda ściana to osobna historia. Poznaj proces, który kryje się za efektem.
Są ściany, które po prostu są. I są takie, które opowiadają historię.
Od czego wszystko się zaczyna
Są ściany, które po prostu są. I są takie, które opowiadają historię. Wojtek z Decoraton Colour od lat pracuje z wapnem — materiałem, który ludzie stosowali na długo przed tym, zanim ktokolwiek wymyślił farbę w puszce. Muro Sano to ponad 30% czystego wapna. Efekt limewash, o który pyta coraz więcej osób, to nie trend — to powrót do czegoś prawdziwego.
Materia, która oddycha
Farba nie zawiera biocydów. Żadnych. Spoiwo jest nieorganiczne — po wyschnięciu i karbonizacji farba nie wydziela niczego. To technologia sprzed kilku tysięcy lat, którą Decoraton Colour przywrócił do życia i dostosował do współczesnych wymagań. Ściana pokryta Muro Sano jest w pełni dyfuzyjna — oddycha razem z pomieszczeniem. Nie tworzy szczelnej powłoki, a mimo to można ją zmywać po odpowiednim zabezpieczeniu.
Dwa odcienie, jedna ściana
Muro Sano produkowane jest w kolorze białym i barwione na miejscu. Sekret efektu limewash tkwi w tym, co dzieje się przed nałożeniem — dwie kuwety malarskie, dwa odcienie tego samego koloru. Jeden czysty, drugi rozbielony białą farbą. Nakładane naprzemiennie ławkowcem przenikają przez siebie, tworząc głębię, której nie da się osiągnąć jedną warstwą.
Ruch, który tworzy efekt
Ławkowiec, dwie kuwety, zwilżona ściana. Wojtek nakłada farbę na krzyż — raz jaśniejszy odcień, raz ciemniejszy. Nie ma tu miejsca na przypadek, ale jest miejsce na rękę. To właśnie ten ruch, powtarzany w poprzek ściany, sprawia że dwa odcienie stapiają się w jeden, żywy efekt.
Tak wygląda gotowa ściana
Światło nie kłamie. Pada na ścianę inaczej o poranku, inaczej wieczorem — i za każdym razem odkrywa coś nowego. Faktura Muro Sano nie jest równa. Jest żywa. Każde pociągnięcie ławkowca zostawia ślad, który w odpowiednim świetle zamienia zwykłą ścianę w coś, czego nie da się zaprojektować na ekranie komputera.